|  Odsłony: 4004

Karczma „Pod Jesionem”

(zajazdy)

   

Plac Wolności 2
Brdów
62-620 Babiak
Wielkopolska Wschodnia Polska

tel. 63 220 84 11

Teren gminy znany jest z wysokiego poziomu produkcji rolnej i pracowitości tutejszych ludzi. Ziemia Chodowska wydała na świat wielu znamienitych synów i córek. W Chodowie mieszkał Stanisław Jasiukowicz, przedwojenny dziedzic tych dóbr, minister w podziemnej Krajowej Radzie Ministrów podczas okupacji niemieckiej, skazany w słynnym moskiewskim „Procesie Szesnastu”. W Niwkach mieszkali bracia Boguszowie – Andrzej i Adam, powstańcy, uczestnicy Powstania Styczniowego i wiele innych świetlanych postaci, których trud życia i poświęceń wpływał na rozwój środowiska i tworzył historię rejonu. Najstarsze przekazy historyczne podkreślają dobre tradycje rolnicze Chodowa i okolicy.

 

Pierwsza pisemna wzmianka historyczna o istnieniu Chodowa podana jest w Liber Beneficjorum Jana Łaskiego i pochodzi z 1386 roku. Do XVII wieku Chodów był wsią kościelną. Po zjednoczeniu Państwa Polskiego wieś znalazła się w województwie i powiecie łęczyckim a taki układ utrzymał się do końca XVIII wieku. W zakresie administracji kościelnej Chodów należał od początku swego istnienia do diecezji gnieźnieńskiej i utworzonego na przełomie XII i XIII wieku archidekanatu łęczyckiego. W połowie XVII wieku, podczas walk ze Szwedami mieszkańcy Chodowa, podobnie jak i okolicznych wsi przeżyli bezprawne rekwizycje, rabunki i gwałty. Na przełomie XVII i XVIII wieku bardzo wiele strat w ludziach wywołała epidemia „czarnej ospy”. W początkach XVII wieku Chodów był własnością rodu Chodowskich herbu Sulima. Później majątek przejęła rodzina Jastrzębowskich, a na początku XIX wieku majątek kupił adwokat z Warszawy Michał Jeziorański, by odsprzedać go w 1839 roku Hermanowi Otto von Treskow, współwłaścicielowi Strzelec. Ta niemiecka rodzina, posiadająca siedem majątków, znana była z wzorowej gospodarki rolnej, specjalizującej się w hodowli owiec i uprawie buraków cukrowych. Nie pozostało to bez wpływu na poziom kultury rolnej w przejętym majątku chodowskim. W 1852 roku Treskow wybudował w Chodowie, istniejący do dziś pałac, gdzie współcześnie ma siedzibę Gospodarstwo Nasienno-Rolne „Bovinas”.

 

W 1897 roku rozpoczął się nowy rozdział Chodowa związany z rodziną Jasiukowiczów. W roku tym włości chodowskie kupił Ignacy Jasiukowicz. Nowy właściciel, zamieszkały w Petersburgu, szlachcic dziedziczny, inżynier technolog, wielce zasłużony przy budowie kolei żelaznej i rozwoju przemysłu metalurgicznego w carskiej Rosji zasłużył się dla środowiska. Po śmierci Ignacego, majątek objął syn Stanisław Jasiukowicz. Był to działacz polityczny i społeczny, poseł z ramienia Narodowej Demokracji, doktor ekonomii, wzorowy rolnik. W okresie okupacji niemieckiej był przedstawicielem rządu emigracyjnego na kraj, ministrem i wicepremierem podziemnej Krajowej Rady Ministrów. W moskiewskim „Procesie Szesnastu” (18-21 czerwca 1945 roku) skazany został na pięć lat więzienia. Karę odbywał w moskiewskim więzieniu na Łubiance, skąd już nie wrócił. 11 listopada 2006 został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. Podczas drugiej wojny światowej z terenu gminy Chodów wysiedlono wiele osób. Wobec pozostającej ludności stosowano twarde przepisy. Nadzór nad majątkami ziemskim powierzony został niemieckim komisarzom. Straty wojenne na tym terenie wyniosły prawie 40 procent, a w inwentarzu żywym – nawet 80 procent. Po wojnie majątek przejął Skarb Państwa i z uwagi na to, że gospodarstwo uznano za przykładowe, nie zostało rozparcelowane, lecz utworzono z tych dóbr państwowe gospodarstwo rolne o charakterze samodzielnej jednostki jako Zakład Hodowli Roślin Ogrodniczych.

 

Prowadzono tu intensywne prace hodowlane roślin warzywnych, głównie pomidorów, fasoli, sałaty, cebuli i innych. W wyniku reorganizacji w 1974 roku w Chodowie powstała Centralna Stacja Hodowli Buraków Cukrowych, której zadaniem była kontynuacja prac hodowlanych nad burakiem cukrowym, zapoczątkowanych przez znaną w świecie przedwojenną firmę Aleksandra Janasza. Znaczące miejsce zajmowała produkcja zwierzęca, głównie chów bydła mlecznego. Wydajności jednostkowe były bardzo wysokie, zajmujące czołowe miejsca w kraju. W latach funkcjonowania Stacji nastąpił dynamiczny rozwój budownictwa mieszkaniowego i socjalnego. W Chodowie oddano do użytku rodzinom 140 mieszkań pracowniczych w nowym budownictwie, wybudowano oczyszczalnię ścieków i kotłownię centralnego ogrzewania. W 1990 roku oddany został nowoczesny budynek szkoły podstawowej.

                                                             

Od 1994 roku Stacja Hodowli Buraków Cukrowych przekształciła się w spółkę pracowniczą i przyjęła nazwę: Gospodarstwo Nasienno-Rolne „Bovinas”. W skład spółki wchodzą trzy zakłady rolne: Chodów, Dzierzbice i Turzynów. Spółka gospodaruje na obszarze ponad 2200 ha i jest największym przedsiębiorstwem rolnym na terenie powiatu kolskiego.

Niewielka obszarowo gmina Chodów jest atrakcyjnym miejscem dla turystów i miłośników historii. Na jej terenie znajdują się 33 zarejestrowane zabytki w dziesięciu kompleksach. Na uwagę zasługuje „Muzeum Dawnej Wsi Polskiej” zlokalizowane w pomieszczeniach chodowskiego gimnazjum i szkoły podstawowej.

 

W samym Chodowie do najważniejszych zabytków należy modrzewiowy kościół p.w. Podwyższenia Krzyża Św. Jest to najstarszy zabytek, o którym wspominają zapiski historyczne z 1387 roku. Nowa, drewniana świątynia w miejscu średniowiecznej wzniesiona została w 1788 roku. Jest budynkiem o konstrukcji zrębowej, przykrytym dwuspadowym dachem gontowym. Wewnątrz znajduje się stara kropielnica z piaskowca, w której nawiercone są charakterystyczne dołki. Na uwagę zasługuje uszkodzona tablica nagrobna Barbary z Kotowa, herbu Jastrzębiec i napisem minuskułą gotycką, z drugiej połowy XV wieku.

 

W chodowskim kościele znajduje się pamiątkowa płaskorzeźba Jasiukowicza. Na rodzinnym grobowcu Jasiukowiczów w Chodowie znajdują się tablice nagrobne informujące o pochowanych tu członkach rodziny. Szczątki dwóch członków rodu pochowane zostały gdzie indziej. Na pewno w Chodowie pochowany został senior rodu Ignacy Jasiukowicz, urodzony w 1838 roku i po przeżyciu 76 lat, zmarł 26 sierpnia 1914 roku. O fakcie pochowania tu seniora świadczą dwie tablice - jedna, wspomniana na frontonie grobowca, druga - omszała tuż za furtką przy wejściu na teren grobowca.

 

Wejścia do chodowskiego kościoła strzeże wiekowy dąb. Według przypuszczeń drzewo to ma 500 lat. Ogromny, guzowaty pień drzewa, o silnie spękanej korze, mierzy prawie 9 metrów obwodu i należy do najgrubszych drzew w Polsce. Na gałęziach tego dębu, w 1914 roku kozacy wieszali Niemców. Zamierający staruszek został, po wypełnieniu spróchniałego wnętrza betonem i gruzem, obcięty do wysokości 7 metrów i po tym zabiegu wypuścił dwa nowe konary. Uchwałą Rady Gminy w Chodowie dopiero w 2000 roku dąb został objęty formalną ochroną. Wymaga podjęcia praktycznych działań zmierzających do zabezpieczenia przed całkowitą śmiercią. Jest bowiem wspaniałym zabytkiem przyrody, świadkiem pięciowiekowej historii promującym miejscowość i gminę Chodów.

 

W obszernym parku krajobrazowym z drugiej połowy XIX wieku, na lekko wznoszącym się terenie położony jest pałac, zbudowany na planie wydłużonego prostokąta. Późnoklasycystyczny, murowany, podpiwniczony o dwóch kondygnacjach jest prosty, oszczędny w ozdobach, ale funkcjonalny zbudowany został w 1852 roku. W elewacji południowej posiada ciekawe rozwiązania architektoniczne. Pozorny ryzalit zaznaczony łukowatym sklepieniem okien i drzwi z czterema lekko zaznaczonymi kolumnami na pierwszym piętrze. Nad oknami piwnic i kondygnacji, dekorację ścian zdobi szeroki fryz między pierwszą a drugą kondygnacją i mniejsze fryzy pod oknami parteru i pierwszego piętra. W harmonijną całość zamyka skromny gzyms kroksztynowy również w szczytach dwuspadowego dachu. Przy pałacu były dwa granitowe słupki, zdobione kulami z wyrzeźbionymi datami. W wieżyczkach na dachu znajdował się dzwon. Była także piękna weranda, która uległa zniszczeniu. Obok pałacu znajduje się oficyna, pochodząca z początków XX wieku. Do 2000 roku w parku znajdował się dom ogrodnika z początków XX wieku, który w ostatnim okresie pełnił rolę przedszkola.

 

Z tego samego okresu pochodzi pralnia (współcześnie siedziba Poczty Polskiej), oranżeria (siedziba Urzędu Gminy) oraz folwark (zakład rolny). Po wojnie w budynku oranżerii mieszkali, sprowadzani z Łęczycy, więźniowie, stanowiąc tanią, sezonową siłę roboczą dla powstałej tu stacji hodowli roślin i nasiennictwa. Był to tzw. podośrodek pracy więźniów. Na początku lat 70- tych, po wyremontowaniu i adaptacji budynku oranżerii, przeniosły się tu władze samorządowe gminy, poprzednio urzędujące w starym baraku.

 

Obszar gminy Chodów tworzą wsie: Aleksandrów, Bartoszewice, Bowyczyny, Budy-Gole, Chodów, Chrzanowo, Czerwonka, Długie, Domaników, Dzięgielewo, Dzierzbice, Dzierzbice-Osada Poduchowna, Elizanów, Gąsiory, Ignacewo, Jagiełłów, Kaleń Duża, Kaleń Mała, Kaleń-Parcel, Karolkowo, Kocewia Duża, Kocewia Mała, Korczyn, Koserz, Koserz Nowy, Koserz-Osada, Niwki, Niwki Nowe, Pniewo, Rdutów, Rdutów Nowy, Stanisławów, Stawiska, Studzień, Szołajdki, Szołajdy, Tarnowo, Turzynów, Walewo, Wewierz, Władysławów, Wojciechowo, Zieleniec.

 

BOGUSZKI - Na przełomie XVIII i XIX wieku, majątek Boguszki należał w części do chorążego Piotra Morzyckiego, który zmarł w 1829 roku, w wieku 73 lat. Inne części posiadali jego bracia: Paweł, Jan Bonawentura i Józef (kanonik regularnego konwentu kłodawskiego, później prałat). Około 1840 roku w Boguszkach pojawiają się Wilandowie. Boguszki dzieliły się na dwie części: A i B, które często należały do różnych właścicieli. W 1849 roku, zostały ustalone sporne granice Domanikowem, Gąsiorami i Chodowem. Usypano kopce graniczne 4,5 łokciowe i narożne o wymiarach podstawy 6 łokci, “ w których mieszczą się insygnia, cegła, szkło i żużle kowalskie.” W latach 80-tych XIX wieku majątek liczył 16 mieszkańców i 106 mórg ziemi ornej. Powierzchnia folwarku wynosiła 123 morgi, z tego na ogrody warzywne przypadało 126 prętów, owocowe - 1 morga 95 prętów, ziemi ornej było 109 mórg, łąk 6, wód 177 prętów.

 

BOWYCZYNY - W II połowie XVIII wieku Bowyczyny należały do rodziny Byszewskich, herbu Jastrzębiec, którzy posiadali Drzewce, Kotków, Piotrów i inne. W 1798 roku Józef Byszewski testamentem przekazał Byszew, Wydrzyn i części na Gąsiorach, synowi Robertowi. Na początku XIX wieku Bowyczyny posiadały duże powierzchnie lasów. W 1803 roku Robert Byszewski oddał folwark w zastaw za procent od 70 000 złotych, zastrzegł dla siebie las i borowe oraz łąki. W II połowie XVIII wieku uznanie króla uzyskał Arnold Byszewski, generał major wojska polskiego, szef pułku lekkiej jazdy. Należał do Przybocznej Rady króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Od 1856 roku Bowyczyny należały do Teofili Dobrogojskiej, która w 1863 roku sprzedała Moritzowi Eichstaedt za 35 500 rubli. W 1859 roku folwark Bowyczyny, z pustkowiem Wydrzyn i częściami na Gąsiorach liczyły 648 mórg, z tego ogród owocowy zajmował 4 morgi, 568 mórg było ziemi ornej, 24 łąk, 36 lasu, 10 granic i dróg, 6 mórg pod budynkami. Do chłopów należały 22 morgi. Na 30 różnych budynków było 7 drewnianych, 3 z gliny. Inwentarz składał się z 8 koni, 12 wołów, 4 krów dojnych, 160 owiec, 2 wozów i 4 pługów na kółkach. Gospodarze odrabiali po 3 dni pieszo na tydzień.

 

 

W 1859 roku dwór w Bowyczynach był “domem zwany massiw” murowany, w dobrym stanie będący, nad dachem gontami pokrytym są wyprowadzone dwa kominy murowane. Ma z frontu drzwi dwuskrzydłowe i 6 okien, z tyłu 4 okna, z jednego boku 3 okna i w szczycie 2 okna, z drugiego boku drzwi i 2 okna, tudzież w szczycie 2 okna. Obecnie opuszczony, ulega dewastacji.

 

DOMANIKÓW - został wymieniony w “prawie prezenty”, do kościoła Bożego Ciała, przyznanym mieszczanom kłodawskim z 8 lutego 1513 roku, co król Zygmunt August potwierdził w 1559 roku. Prawo prezenty dla Domanikowa podpisał de D. Mikołaj, kanonik łęczycki. Domaników w parafii rdutowskiej spełniał obowiązek oddawania plebanowi kłodawskiemu dziesięciny w naturze lub w pieniądzach, co ustaliła wizyta Jana Łaskiego, arcybiskupa, odbyta w Kłodawie w 1521 roku. Domaników to gniazdo rodowe Domanikowskich herbu Pobóg, którzy władali tu od XV do połowy XVIII. Na przełomie XVIII i XIX wieku należał do Karola Jerzmanowskiego, wojskiego łęczyckiego, syna Franciszka. Drugą żoną Karola była Rozalia ze Szczawińskich. Karol z dwóch żon miał ośmioro dzieci - 4 synów i 4 córki. Syn Karola, Franciszek, wymógł na ojcu przed jego śmiercią (1809) przekazanie mu majątku domanikowskiego o wartości 180 tysięcy złotych. Franciszek Jerzmanowski zmarł w 1835 roku. W Domanikowie urodził się Paweł Jerzmanowski (25.06.1779 - 15.04.1862), wojskowy, generał, bliski współpracownik Napoleona Bonaparte. Ostatni właściciel Domanikowa, Stanisław Lasocki był postacią ekscentryczną uważaną za germanofila. Z chłopami i służbą rozmawiał po niemiecku, co w latach 20 - tych było powodem awantur i procesów.

 

Zabytki Domanikowa to zespół pałacowo - parkowy, w skład którego wchodzi pałac wybudowany w 1890 roku, park krajobrazowy z II połowy XIX wieku oraz folwark datowany na drugą połowę XIX i początek XX wieku. Pałac jest pomniejszoną kopią pałacu w Chodowie - jednopiętrowy, siedmioosiowy, o płaskim, dwuspadowym dachu, z prostymi gzymsami nadokiennymi. Również ryzalit tylko na drugiej kondygnacji posiada proste cztery półkolumny, między którymi umieszczono trzy okna, różniące się od pozostałych półokrągłym sklepieniem.

 

DZIERZBICE - to wieś położona nad Rgielewką, ok. 5 km na północny wschód od Kłodawy. Miejscowość Dzierzbice notowana jest w dokumentach średniowiecznych już w 1387 roku. Od XIV wieku właścicielami Dzierzbic są Dzierzbiccy herbu Topór. Jest to ród wielce zasłużony dla królewskiego dworu Stanisława Augusta Poniatowskiego. W historii zapisał się m.in. Szymon Dzierzbicki, który był królewskim szambelanem w 1765 roku, wojewodą łęczyckim w 1775 roku i wojskim łęczyckim oraz Antoni Dzierzbicki sprawujący funkcje miecznika łęczyckiego w 1762 roku i cześnika inowłodzkiego w 1772 roku.

 

Wart obejrzenia jest murowany kościół Świętego Mikołaja Biskupa został wzniesiony w 1798 r. W XIX wieku był dwukrotnie restaurowany. W partiach nie przebudowywanych reprezentuje styl klasycystyczny. W drugiej połowie XIX wieku do pierwotnego budynku dobudowano nowe prezbiterium z półkolistą absydą, wieżę oraz zakrystię od strony północnej. Wewnątrz, w dwóch bocznych ołtarzach klasycystycznych z końca XVIII wieku, znajdują się obrazy Matki Boskiej ze Świętym Stanisławem Kostką i Świętym Alojzym oraz obraz Świętego Marcina, pochodzące również z XVIII wieku. Z dawnego wyposażenia zachowała się jeszcze ambona klasycystyczna z 1798 r. oraz tablica erekcyjna świątyni.

 

Tuż za bramą parafialnego cmentarza znajduje się okazały grobowiec rodziny Walewskich. Spoczywają tu szczątki rodziców Zofii z Walewskich Zieleniewskiej, ostatniej przedwojennej dziedziczki Dzierzbic - Ignacego Walewskiego, zmarłego w Warszawie 5 maja 1864 roku w wieku 43 lat oraz Emilii z Ziółkowskich Walewskiej, zmarłej w Warszawie 30 grudnia 1882 roku w wieku 66 lat. Na krótszej ścianie grobowca znajduje się tablica nagrobna synowej Walewskich - Marii z Karśnickich Walewskiej zmarłej 21 stycznia 1893 roku w wieku 36 lat. W ścianach krypty znajdują się także dwie zamurowane wnęki bez tablic oraz kolejne dwie puste wnęki. Grobowiec jest dwupoziomowy - nadziemny i podziemny. W części nadziemnej znajdują się jedynie tablice nagrobne, natomiast właściwe miejsca pochówku znajdują się w podziemnej części. Wybudowany w połowie XIX wieku grobowiec pierwotnie nie posiadał podłogi.

 

W obszernym parku krajobrazowym o powierzchni 9,45 ha w tym wód 2,22 ha, założonym przez Zieleniewskiego w XIX wieku, usytuowany został klasycystyczny pałac wzniesiony w pierwszej połowie XIX wieku, rozbudowany w 1870 roku według projektu znanego architekta Kornela Gabrielskiego. Budynek dwukondygnacyjny, podpiwniczony, klasycystyczny o wspaniałym portyku z czterema kolumnami jońskimi, na których wsparty jest trójkątny fronton. Część parterowa pałacu skierowana ku wschodowi daje widok na park, kanał wodny i za nim zabudowania gospodarcze. Dalej do części głównej, nieco wysuniętej podokiennym gzymsem część dwuosiowa i również w kierunku południowym część parterowa. Od strony zachodniej znajduje się piękny taras z zejściem do parku zamkniętym kanałem wodnym. Zwieńczony czterospadowym dachem.

 

Wokół pałacu znajduje się obszerny park, którego krajobrazowość podkreśla system stawów i kanałów z malowniczymi kładkami i mostami. Drzewostan dość pospolity, choć należy wspomnieć o rosnących tutaj okazałych topolach białych, zaroślach rdestu sachalińskiego i zdziczałym już pióropuszniku strusim. Niegdyś prawdziwą ozdobę parku stanowiło kilkanaście późnobarokowych rzeźb. Przetrwał jedynie posąg Diany oraz kamienna waza. W pobliżu usytuowane są ciekawe zabudowania gospodarcze z początków XIX wieku - rządcówka (obecnie obiekt mieszkalny), oranżeria (magazyn), stajnia i wozownia (garaże) oraz folwark, a na jego terenie budynek gorzelni.

 

GĄSIORY - Na przełomie XVIII i XIX wieku Gąsiory były własnością szlachty cząstkowej w różnych częściach. W czasach zaboru pruskiego jedną z części Gąsior posiadał Franciszek Bielicki. Od niego nabył ją Robert Byszewski, urzędnik departamentu radomskiego. Inną część zwaną Gąsiory Domanikowe, posiadał Wojciech Gąsiorowski. . W 1871 roku Gąsiory posiadali Karol i Józefa ze Skrzyneckich, małżonkowie Kałowscy. W 1880 roku Gąsiory wystawione zostały na sprzedaż publiczną za 10 700 złotych. Później zostały włączone do dóbr Domanikowa. Folwark Gąsiory posiadał 221 mórg, z tego ogrody owocowe stanowiły 70 prętów, ziemi ornej było 116 mórg, łąk 2, zarośli 37, wód 48 prętów, piasków 38 prętów, dróg i granic 6 mórg, pod zabudowaniami 350 prętów.

 

KALEŃ - Na przełomie XVIII i XIX wieku majątek Kaleń należał do Milewskich. W 1816 roku folwark kupił Maciej Krzymuski za 170 tysięcy złotych. Po śmierci Macieja Krzymuskiego, który zmarł bezdzietnie, Kaleń odziedziczył Antoni Wysocki. Sporne granice, zwłaszcza z wsią rządową Jasieniec, ustalono ostatecznie w 1852 roku. Podczas uwłaszczenia włościanom wydzielono 315 mórg. W 1881 roku w folwarku zostało 998 mórg, a za serwituty przekazano 95 mórg. Od 1909 roku Kaleń i wydzielone z niego Budy Gole należały do Konstantego i Władysława Jerzmanowskich. W 1910 roku wydzielony został folwark Budy Gole o powierzchni 416 mórg.

 

KOSERZ - W drugiej połowie XVIII i na początku XIX wieku Koserz i sąsiednie folwarki należały do Bardzińskich, a następnie drogą podziałów rodzinnych przeszły do innych właścicieli. W 1825 roku majątek podzielił między synów. Koserz otrzymał Jan Bardziński, który z kolei przekazał go siostrze Konstancji, żonie Józefa Kretkowskiego. W 1853 roku Koserz otrzymała w posagu córka Konstancji Kretkowskiej, Scholastyka, zamężna z Janem Nepomucenem Glisczyńskim. W tym samym roku Glisczyńscy sprzedali majątek za 70 tysięcy złotych Józefowi Przeniewskiemu. Po jego śmierci folwark odziedziczyło 7 dzieci. Od rodzeństwa wykupiła części Antonina Pokrzywnicka, później dziedziczył jej syn Władysław. Kolejny właściciel, Miron Zieliński (1873) sprzedał Koserz Żydom Lubranieckim. Od nich dobra nabył Leon Chrzanowski, następnie Adolf Smoleński, Władysław Podlasin (1909), a od 1929 roku właścicielami byli: Władysław Podlasin i jego żona Zofia z Czyżów. Dla uwłaszczonych chłopów z folwarku wydzielono 16 mórg. Pozostało 670 mórg. W 1905 roku wydzielono osadę Czerwonka zajmującą 4 morgi. W 1929 roku folwark liczył 288 mórg. W 1930 roku wydzielono Koserz “B” o powierzchni 120 ha. W 1945 roku majątek przejął Skarb Państwa.

 

We wsi znajdował się parterowy dwór z glinopacy z mieszkalnym poddaszem, obudowany przystawkami, bezstylowy, kryty gontami posiadający 4 pokoje, kredens, kuchnię, 2 spiżarnie i 2 sienie.

 

 

 

N I W K I - O Niwkach wspomina Jan Łaski w Liber Beneficjorum. Według regestru podatkowego z 1576 roku Niwki były własnością M. Niwskiego. W XVIII i pierwszych latach XIX wieku toczyły się spory i procesy dla udowodnienia czy Niwki były wsią królewską czy prywatną. Według jednych w latach 1764 - 1794 należały do Macieja Łączyńskiego, następnie do Fryderyka hrabiego Skórzewskiego, który sprzedał je w 1796 roku Krasnodębskiemu, (były więc wsią prywatną nadaną w 1701 roku Maciejowi Głębockiemu, a tylko wójtostwo w tej wsi należało do dóbr królewskich). Inni twierdzili, że to dobra królewskie przywłaszczone przez Franciszka hrabiego Skórzewskiego i S. Krasnodębskiego.

 

Dwóch braci Boguszów, Adam i Andrzej, z Niwek wykazywało patriotyczną postawę. Brali udział w patriotycznej manifestacji w czasach Powstania Styczniowego, która, inspirowana przez okoliczną szlachtę, miała miejsce w dniach 8 i 9 kwietnia 1861 roku w Kłodawie. Raport ówczesnego burmistrza Kłodawy Chorzelskiego do Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych z dnia 10 kwietnia 1861 roku, wśród 14 uczestników antycarskiej demonstracji, której przewodził właściciel Straszkówka, Ferdynand Niesiołowski wymienia m.in. dwóch braci Boguszów ze wsi Niwki. Manifestacja ta miała narodowy i antycarski charakter. Od 1861 roku powstaniec Adam Bogusz, były obywatel ziemski, były właściciel Niwek i Studzienia, był “więziony w głównym domu kary w Warszawie”, a w 1870 roku, za udział w powstaniu styczniowym Adama Bogusza zesłano do Tiumenia w guberni tobolskiej. Drugi brat powstaniec, Andrzej Bogusz zmarł w wieku zaledwie 37 lat, 24 listopada 1863 roku. Zapewne został stracony za udział w powstaniu.

 

W rejestrze zabytków znajduje się wpisany zespół dworski, w skład którego wchodzi murowany dwór z 1870 roku, park z II połowy XIX wieku oraz folwark z lat 1880 - 1923. Dwór murowany z cegły, tynkowany, parterowy, podpiwniczony, z przybudowanymi w szczytach skrzydłami - prawym parterowym, lewym - piętrowym z wysunięta klatką schodową. Ośmioosiowy z tarasem. Obecnie opuszczony, ulega dewastacji. Tynki poodpadały, pozostały resztki sztukaterii. Park przetrzebiony. Były ziemiański dworek w Niwkach, bezstylowy, przez długie lata pełnił funkcję biur zakładu i wiejskiego ośrodka kultury. Mieścił się tu bowiem Klub Prasy i Książki “Ruch”. Kilkanaście lat temu klub zlikwidowano i niwski dworek stoi pusty i niszczeje. Pałac i park założony został w XIX wieku przez Jerzego Manowskiego. Przydworski park zajmuje obszar 2,82 ha, w tym 0,5 ha wód.

 

STUDZIEŃ - Prawdopodobnie jest to osada królewska, o czym świadczy nazwa przysiółka Jagiełłów związana z osobą króla Władysława Jagiełły. Według legendy, utrudzony wędrówką z Mazowsza przez Kujawy do Wielkopolski król Władysław Jagiełło postanowił odpocząć w lasach między Kłodawą a Dąbrowicami. A że pogoda była wówczas jesienna i chłodna, królewska świta rycerska chyżo skleciła ze ściętych gałęzi prowizoryczne budy. Ludzie i konie byli spragnieni. Z braku rzeczki czy jeziora w okolicy wojowie szybko wykopali dół ziemny - studnię. Rychło po odjeździe królewskiej świty, w miejscu jej obozowiska. zaczęli osiedlać się ludzie. Tak prawdopodobnie powstały nazwy przysiółków wchodzących w skład obecnego sołectwa: Jagiełłów, Budy Gole i Studzień. Kolonia Studzień zaczęła powstawać już w 1785 roku. Dzierżawca Niwek, Walenty Zaborowski podpisał umowę z Danglem Cott “ o rumunek olenderski w lasach zwanych Studziany i obiecuje sprowadzić Olędrów, ile się pomieścić może”. Utworzono kolonię zamieszkałą przez “Olędrów”, którym właściciele Niwek przydzielili po 20 mórg lasu do wykarczowania. W 1838 roku Jan Bogusz wystąpił o rozwiązanie umowy z kolonistami i ci zmuszeni byli opuścić Studzień, folwark kupił Ryszard Pogonowski. W tym samym roku odkupiła go Antonina z Pieniążków, wdowa po Janie Boguszu. Do lat siedemdziesiątycxh XIX wieku Studzień należał do Boguszów. Od końca XIX wieku majątek Studzień należał do Jerzmanowskich, a od 1924 roku do Wandy Jerzmanowskiej, zamężnej Płoskiej. W 1927 roku w Studzieniu było 10 domów i 95 mieszkańców. W 1945 roku dobra Studzienia rozparcelowano.

 

RDUTÓW - To wieś położona jest ok. 7 km na południowy wschód od Kłodawy. Przez wieś przebiega linia kolejowa Warszawa Zachodnia - Poznań Główny (najbliższa stacja - Turzynów - 2 km). Jest na terenie gminy Chodów miejscowością najwcześniej notowaną w średniowiecznych dokumentach. Pierwszy raz w źródłach historycznych wspomniana została w 1355 roku. Była to dawna własność arcybiskupów gnieźnieńskich. W 1896 roku Michał Rawita Witanowski odnalazł na poddaszu kościelnym w Rdutowie przywilej kościelny z 1469 roku dotyczący włączenia probostw w Rdutowie (Rudołtowie) i Sobótce do Kolegiaty Św. Idziego w Kłodawie. Po likwidacji Kolegiaty całkiem zniszczoną ambonę i dwa osmalone konfesjonały przekazano do kościoła w Rdutowie. Folwark Rdutów należał do starostwa kłodawskiego, a do śmierci w 1811 roku starostą kłodawskim był Ignacy Kossowski. Wdowa Katarzyna z Szydłowskich upoważniła Ignacego Krosnowskiego, prezesa rady powiatu orłowskiego, do ustalenia spadku po mężu. Po 1830 roku rząd carski dobra rządowe przekształcił w majorat i nadał go carskiemu urzędnikowi Aleksandrowi Fedorence.

 

Folwark Rdutów należał do majoratu Kłodawa. W 1855 roku przygotowywano majątki rządowe do oczynszowania włościan. Wtedy powstał projekt komasacji gruntów kościelnych, wydzielenia ziemi włościańskiej i osobno dworskiej. W XIX wieku Rdutów posiadał szkołę początkową, urząd gminy, 32 domy, 270 mieszkańców i 796 mórg ziemi, z tego ziemi włościańskiej 321 mórg, plebańskiej 113 i rządowej 362 morgi. Do 1953 roku istniała gmina Rdutów.

 

W Rdutowie można zwiedzić klasycystyczny kościół Świętego Jana Chrzciciela, który został wzniesiony w 1800 r., a restaurowany w latach 1871-1872. Przed elewację frontową wysunięty jest rozczłonkowanymi pilastrami - ryzalit, zwieńczony trójkątnym szczytem. Za nim wznosi się czworoboczna wieża z obeliskiem na szczycie. Ołtarz główny pochodzi z XIX wieku. W barokowo-klasycystycznych ołtarzach bocznych z ok. 1800 r. umieszczone są obrazy św. Jana, św. Kazimierza i Matki Boskiej Bolesnej. Dwa konfesjonały i stalle - klasycystyczne, pochodzą z pierwszej połowy XIX wieku. Ciekawym zabytkiem jest obraz Adoracji Dzieciątka z aniołem i św. Józefem namalowany na desce zapewne w XVI wieku, analogiczny do szesnastowiecznego obrazu włoskiego znajdującego się w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie.

                                                          

W pobliżu kościoła, na niewielkim wzniesieniu stoi drewniany wiatrak typu “koźlak” z XVIII wieku, konstrukcji słupowej. Obiekt zachował pełne wyposażenie wewnętrzne. Jest to jeden z nielicznych już zabytków ludowego budownictwa przemysłowego w regionie.

 

 

TURZYNÓW – nazwa Turzynów może pochodzić od rodziny rycerskiej Turzynów gospodarzących w dorzeczu Dunajca i Raby, we wsiach Raba i Szczepanów. Z tej rodziny podobno wywodził się święty biskup męczennik Stanisław ze Szczepanowa. Na przełomie IX/X w na obszarze dzisiejszej miejscowości istniało terytorium plemienne, którego ośrodkiem centralnym była Łęczyca. Obszar ten stanowił północną granicę tego terytorium. Cmentarzysko w pobliżu Domanikowa z XI-XII w. świadczy o tym, że w pobliżu istniała osada. W XV w. na terenach dzisiejszego Turzynowa i okolic na wschód, panowała młodsza linia Oporowskich (z Oporowa) , herbu Sulima (z której wywodził się polski rycerz Zawisza Czarny) biorąca swój początek od Mikołaja, kasztelana brzezińskiego, piszącego się z Miłonic. Pierwsza wzmianka o Turzynowie pochodzi z 1503 roku, w którym to Władysław z Miłonic (Miełoński, Miłoński lub Oporowski) kasztelan inowrocławski przekazuje dobra położone w powiecie Łęczyckim tj. Miłonice, Głaznowo, Turzynów, Słaboszewo, Kopyta, Liczki i Luklewo swoim Synom Janowi i Mikołajowi. Następna Wzmianka o Turzynowie pochodzi dopiero z roku 1844, w którym to Otto von Treskow kupił Turzynów od Maksymiliana Jerzmanowskiego, a w dwa lata później Domaników od Franciszka Jerzmanowskiego. Z rodziny Jerzmanowskich wywodził się urodzony w Domanikowie Paweł Jerzmanowski najbliższy człowiek Napoelona I Bonaparte, z którym został zesłany na wyspę Elba. W 1844 roku za 195 tysięcy złotych Turzynów kupił Karol Otto de Treskov. Rodzina von Trescow mająca siedzibę w Strzelcach koło Kutna, była bardzo dobrymi zarządcami i doprowadziła do znacznego rozwoju rolniczego całego obszaru. W 1915 roku majątek przejął Stanisław Lasocki, syn Antoniego, który gospodarował do września 1939 roku.

 

W 1915 roku powstało połączenie kolejowe wąskotorowe Krzewata – Krośniewice (Krośniewice – Franki – Gąsiory – Turzynów Wąskotorowy – Kotków – Radzyń – Rycerzew – Straszkówek – Krzewata), które było wykorzystywane wyłącznie do przewozu buraków cukrowych w okresach kampanii cukrowej. W latach 70-tych XX w. połączenie to straciło na znaczeniu, a w latach 90-tych zostało zlikwidowane. Jeszcze w latach 80 tych XX w. Turzynów był ważnym ośrodkiem handlu rolniczego (Gminna Spółdzielnia GS) i uprawy rolnej (Państwowe Gospodarstwo Rolne PGR). W bezpośrednim sąsiedztwie znajdowała się bocznica kolejowa wraz z rampą, pozwalającą na bezpośredni rozładunek i załadunek z transportów kolejowych. W czasach przemian gospodarczych Polski, Turzynów stracił na znaczeniu co spowodowało upadek GS i PGR. We wsi znajduje się przystanek kolejowy położony przy linii Warszawa – Poznań.

 

 

 

 

 

Pokaż mapę

 

Pokaż kierunki
      Pokaż opcje

Z :  lub 

Do      :  lub